Zakres obowiązku alimentacyjnego zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od majątkowych i zarobkowych możliwości zobowiązanego, dlatego w postępowaniach dotyczących alimentów podmiot uprawniony przedstawia jakie są jego usprawiedliwione potrzeby i jakie środki są konieczne, aby je zaspokoić, z kolei zobowiązany do alimentów zwykle wykazuje, że całość osiąganych przez niego dochód jest przeznaczana na jego własne utrzymanie, m.in. również na spłatę zaciągniętych zobowiązań finansowych, w związku z czym nie posiada możliwości, aby w ogóle płacić alimenty, bądź że powinny być one wręcz symboliczne.

Wobec takiego stanu rzeczy uzasadnione stają się po stronie uprawnionego obawy, iż nie otrzyma on należnego świadczenia, pamiętać jednakże należy, iż świadczenia alimentacyjne są szczególnie chronione przez prawo i nie zawsze brak „wolnych” środków po stronie zobowiązanego będzie uzasadniać obniżenie jego obowiązku alimentacyjnego.

W pierwszej kolejności zwrócić uwagę należy na wyrok Sądu Najwyższego- Izba Cywilna z dnia 7 stycznia 1998 r., sygn. akt: III CKN 576/97, w którym Sąd stwierdził, iż „o zakresie obowiązku alimentacyjnego decyduje ustawowy obowiązek alimentacyjny, a nie orzeczony. Oznacza to, że roszczenie alimentacyjne małoletniego dziecka względem rodziców (…) powstaje, pomimo istnienia prawomocnego wyroku zasądzającego alimenty, w zakresie w jakim nie zostały zaspokojone usprawiedliwione potrzeby dziecka”.

Powyższe oznacza zatem, że rodzic jest zobowiązany przyczyniać się do zaspokajania potrzeb swojego potomka niezależnie od tego czy obowiązek ten został nałożony na niego orzeczeniem sądowym. Również w przepisach Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego znalazło się uregulowanie stanowiące, że rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania, zatem rodzic, mając świadomość, że jest odpowiedzialny i zobowiązany za utrzymanie swojego dziecka, nie może tak dysponować swoimi środkami, aby finalnie nie pozostało nic na uczynienie zadość owemu obowiązkowi alimentacyjnemu.

W wyroku z dnia 5 maja 1998 r., sygn. akt: I CKN 284/98, Sąd Najwyższy wskazał natomiast, że „zakres usprawiedliwionych potrzeb dziecka powinien być ustalony w ten sposób, aby w razie ich zaspokojenia stopa życiowa dziecka była taka sama jak stopa życiowa rodziców. Konsekwencją tego zapatrywania jest to, że rodzice w żadnym razie nie mogą uchylić się od obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie może się utrzymać samodzielnie, tylko na tej podstawie, że wykonywanie obowiązku alimentacyjnego stanowiłoby dla nich nadmierny ciężar. Rodzice muszą więc podzielić się z dzieckiem nawet najmniejszymi dochodami. Nie chodzi tu o mechaniczny podział osiąganych przez rodziców dochodów, ale o zbliżone z rodzicami zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb dzieci, przy uwzględnieniu ich wieku, stanu zdrowia, kierunku szkolenia oraz innych indywidualnych okoliczności”.

Jeśli więc rodzic uchyla się od obowiązku alimentacyjnego wskazując, że posiada np. kredyt mieszkaniowy i miesięczna rata tego kredytu pochłania znaczną ilość jego środków, w związku z czym nie posiada on możliwości finansowych na zaspokojenie roszczeń alimentacyjnych, to takie argumenty raczej nie znajdą aprobaty sądu, gdyż spłata zadłużenia za zakup jakiegoś przedmiotu wchodzącego do majątku zobowiązanego, nie może prowadzić do zmniejszenia świadczenia alimentacyjnego należnego uprawnionemu.

Powyższe potwierdza wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 listopada 1976 r., sygn. akt: III CRN 236/76, który mimo iż został wydany ponad czterdzieści lat temu, nadal zachowuje aktualność i wyznacza kierunek orzekania. W powołanym orzeczeniu Sąd wskazał bowiem, że „na wysokość alimentów nie mogą mieć wpływu obciążające pozwanego w (niniejszej) sprawie sądowej koszty sądowe i koszty procesu. Także zadłużenie bankowe pozwanego nie może powodować ograniczenia należnych małoletniemu powodowi środków utrzymania i wychowania. Osoba bowiem, na której ciąży obowiązek alimentacyjny, musi się z tym liczyć przy podejmowaniu wydatków na zakup mebli, telewizora, lodówki itp. i ich wysokość planować stosownie do posiadanych możliwości z uwzględnieniem wspomnianego obowiązku alimentacyjnego.

W piśmiennictwie wskazuje się natomiast, że do „usprawiedliwionych” obciążeń obniżających tzw. zdolność alimentacyjną dłużnika należy m.in. podatek od nieruchomości należącej do niego, obowiązkowa składka na fundusz samopomocowy przy samorządzie zawodowym, obowiązkowe ubezpieczenie majątkowe związane z wykonywanym zawodem lub działalnością zarobkową itd. Takie obciążenia finansowe są bowiem normalnym następstwem aktywności zawodowej, nie mają cech luksusu, ani nie mają na celu pokrzywdzenia wierzyciela alimentacyjnego. Natomiast inne wydatki i ciężary majątkowe dłużnika nie powinny wpływać obniżająco na podstawę wymiaru alimentów.

Długi, kredyty, pożyczki, a alimenty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *