Niewątpliwie postępowanie rozwodowe wiąże się ze znacznym stresem i nigdy nie jest przyjemnym doświadczeniem, dlatego wcale nie rzadko zdarzają się sytuacje, że małżeństwo istnieje tylko formalnie, natomiast faktycznie, każdy z małżonków ułożył już sobie życie na nowo.

Oczywiście, jeżeli oboje małżonkowie nie chcą w sposób prawny zakończyć małżeństwa, gdyż uważają, że rozwód nie jest im potrzebny, to nikt ich do tego nie zmusi i nikt za nich się nie rozwiedzie, pamiętać jednakże należy, że pozostawanie w małżeństwie, nawet jeżeli jest to związek tylko na papierze, wiąże się z określonymi konsekwencjami i nie rzadko przysparza kłopotów.

Pozostawanie w związku małżeńskim przede wszystkim wywołuje konsekwencje w sferze dziedziczenia ustawowego i ta wiedza jest raczej powszechna, natomiast dużo rzadziej mówi się o tym, że sam fakt istnienia małżeństwa przesądza również o pochodzeniu dziecka. Zgodnie bowiem z regulacjami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem trzystu dni od jego ustania lub unieważnienia, domniemywa się, że pochodzi ono od męża matki, w praktyce powołany zapis oznacza więc, że jeśli nawet małżonkowie od kilku lat ze sobą nie żyją, nawet ze sobą nie mieszkają i każde z nich ma nowego partnera, to jeżeli nie został między nimi orzeczony rozwód, wówczas z mocy prawa ojcem dziecka  będzie mąż matki.

I na nic zda się tutaj deklaracja biologicznego ojca, że uznaje dziecko, tak samo jak zapewnienia matki, iż z mężem od lat nie sypia, więc ojcem on być nie może, gdyż domniemanie ojcostwa może być obalone tylko na skutek powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, czyli żeby mąż matki nie był uznawany za ojca jej dziecka, konieczne jest skierowanie sprawy do sądu.

Powództwo w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa wytoczyć należy przed właściwy sąd rejonowy, pamiętać jednakże należy, żeby zrobić to w zakreślonym przez ustawę terminie. Mąż matki, czyli domniemany ojciec, może bowiem wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa tylko w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę, nie później jednak niż do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności. Zdarzeniem początkowym dla biegu wskazanego terminu jest więc dowiedzenie się przez męża, że żona urodziła dziecko.

Termin ten, co oczywiste, nie może zatem rozpocząć się przed urodzeniem dziecka przez żonę, jak również nie ma znaczenia źródło informacji o urodzeniu dziecka przez żonę. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się jednak, że chodzi tutaj o informację mającą cechy wiarygodności, a więc samo podejrzenie lub przypuszczenie męża, że żona urodziła dziecko ze stosunku z innym mężczyzną nie wystarcza do uznania, że mąż dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę.

Dla rozpoczęcia biegu terminu do wystąpienia z powództwem o zaprzeczenie ojcostwa nie ma również znaczenia dokonanie wpisu w akcie urodzenia dziecka, gdyż domniemanie pochodzenia dziecka od męża matki działa z mocy prawa, bez względu na wpis w akcie urodzenia, a termin do wystąpienia z powództwem biegnie również wtedy, gdy mąż matki nie został ujawniony jako ojciec w akcie urodzenia dziecka, istotne tylko jest czy powziął informację o urodzeniu dziecka przez żonę. 6-miesięczny termin na wytoczenie powództwa o zaprzeczenie ojcostwa ma charakter terminu zawitego, a więc jego upływ powoduje wygaśnięcie uprawnienia męża matki do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa. Powództwo wniesione po terminie ulega oddaleniu.

Ponadto powództwo o zaprzeczenie ojcostwa swego męża wytoczyć może również matka dziecka, termin w takim przypadku wynosi sześć miesięcy od urodzenia dziecka, oraz dziecko po dojściu do pełnoletności, nie później jednak niż w ciągu trzech lat od osiągnięcia pełnoletności.

Do czasu zaprzeczenia ojcostwa na domniemanym ojcu ciąży obowiązek alimentacyjny względem małoletniego, dopóki więc nie dojdzie do zaprzeczenia, matka może wystąpić do męża o alimenty na dziecko.

Sąd Najwyższy wielokrotnie wyraził ponadto pogląd, że „ustanie ojcostwa w następstwie wyroku sądowego nie ma wpływu na ocenę prawidłowości wyroku zasądzającego alimenty od ojca w okresie sprzed wyroku unieważniającego uznanie dziecka. Świadczenia alimentacyjne spełnione względem dziecka w tym okresie były świadczeniami prawnie uzasadnionymi niezależnie od tego, czy spełnione były dobrowolnie, albo na podstawie wyroku zasadzającego alimenty, czy umowy. Nie ulegają więc zwrotowi (…) alimenty dotychczas zapłacone, natomiast od prawomocności wyroku uchylającego ojcostwo ustaje obowiązek dalszych świadczeń alimentacyjnych, chociażby były już prawomocnie zasądzone, lecz jeszcze nie wyegzekwowane”, z powyższego wynika zatem, że jeśli nawet dojdzie do zaprzeczenia ojcostwa, nie jest możliwe ubieganie się o zwrot alimentów przekazanych uprzednio na rzecz małoletniego.

Zaprzeczenie ojcostwa, czyli moja żona jest w ciąży z innym…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *